Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim

Odkrywaj tajemnicze piękno Dolnego Śląska

Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim

Najstarsza nazwa miejscowości Camenez pochodzi z 1095 r., gdy znajdował się tu gród założony przez czeskiego księcia Brzetysława II. Na początku XIX w. żona króla Wilhelma I, późniejsza królowa holenderska, kupiła dobra kamienickie od klasztoru cystersów. Po niej majątek odziedziczyła jej córka, Marianna Orańska,  żona Albrechta Hohenzollerna, młodszego syna króla Prus Fryderyka Wilhelma III. Zdradzana przez męża zakochała się w jego koniuszym Johannesie von Rossumie, z którym miała dziecko. Szybko doszło do rozwodu z Hohenzollernem, ale księżna nigdy nie poślubiła Rossuma, mimo że byli razem przez 28 lat. Po rozwodzie dostała zakaz spotykania się z dziećmi i przebywania na terytorium Prus dłużej niż 24 godziny. Na domiar wszystkiego najpierw zmarł jej 12-letni syn, a później sam Rossum.

Neogotycki pałac (Schloss Kamenz) na Zamkowej Górze w Kamieńcu Ząbkowickim, wybudowany dla książnej Orańskiej w latach 1838 – 1863, był zaliczany do jednych z najpiękniejszych zespołów pałacowych w Europie. Wspaniała potężna budowla o łącznej kubaturze 90 tys.m3 i powierzchni użytkowej – 20 tys. m2 została zaprojektowana przez słynnego berlińskiego architekta Karla Friedricha Schinkla i urządzona z niebywałym przepychem. Całość otaczał przepiękny 124-hektarowy park – największy na Śląsku. Hodowano w nim sarny, jelenie, dziki, bażanty, a w trzech wielkich stawach – ryby. W głębi parku znajdowało się rodzinne mauzoleum na wzór Panteonu z kolumnami z czarnego marmuru. Ogród w stylu angielskim – z rzeźbami, fontannami i wodotryskami – zaprojektował królewski architekt ogrodów Peter Joseph Lenné.

Czterokondygnacyjny pałac z okrągłymi 33-metrowymi basztami w narożach został wybudowany z miejscowych kamieni i obłożony kolorowymi cegłami. Droga do wejścia wiodła przez siedem wielkich tarasów, po 177 stopniach. Z tarasów rozciągał się przepiękny widok na Góry Bardzkie i Złote. Wnętrza pałacu – 100 pokoi - były bogato urządzone w stylu angielskiego gotyku. Schody i posadzki wykonano z marmuru, w okna wstawiono witraże z herbami rodu Orańskich. Sale reprezentacyjne miały gwiaździste sklepienia. Żyrandole pochodziły z XVI w. Dywany zamówiono w kowarskiej fabryce. W pałacu znajdowały się cenne zbiory mebli, obrazów, porcelany, książek.

Wszystko przepadło w powojennej zawieruszy. Pałac, który mógł być wizytówką Dolnego Śląska, podzielił smutny los większości dolnośląskich zabytków, a ponieważ wyróżniał się wielkością i przepychem, przyciągał w czasach zamętu rzesze złodziei, którzy doszczętnie go splądrowali, zaś brak nadzoru i późniejsze zaniedbania dokończyły dzieła zniszczenia, zamieniając wspaniałą romantyczną budowlę w całkowitą ruinę.

Grabież na wielką skalę rozpoczęła się po zajęciu pałacu przez Armię Czerwoną, która wkroczyła do Kamieńca 8 maja 1945 r. Wywieziono z niego wówczas wszystkie cenne przedmioty, latami gromadzone przez właścicieli: meble, obrazy, dywany, porcelanę. Żeby zatrzeć ślady grabieży Rosjanie podpalili pałac w styczniu 1946 r. W pożarze nie ucierpiały muzealne zbiory obrazów z Wrocławia, które były przechowywane w czasie wojny w pałacowych wnętrzach. Jak się później jednak okazało, po części z nich pozostały same ramy. Przez kolejne lata ze zrujnowanego pałacu rabowano wszystko, co się dało, aż zostały po nim gołe mury. Nie zachowały się nawet  kamienne elementy budowli, które zabierano do Warszawy. Wywożono lub niszczono rzeźby w parku, wyrywano stolarkę drzwiową i okienną.

W połowie lat 80. pałac został wydzierżawiony osobie prywatnej, która rozpoczęła w nim prace remontowe. W 2012 r. zabytek ponownie znalazł się w posiadaniu gminy, kontynuującej obecnie renowację obiektu, a od 1 maja 2013 r. można go zwiedzać.



  • Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim
    fot. L. Bartosik